czwartek, 14 listopada 2013

Książeczka - karteczka mocno różowa :)

Tak jak obiecałam, dziś dalszy ciąg blogowych zaległości. Ręka wprawdzie już bardziej mobilna ale jeszcze ją oszczędzam, żeby potem na dłużej starczyła ;)
Polubiłam te mini książeczki, naprawdę! Mam w zanadrzu jeszcze jedną, zrobioną na birmacie, trochę inną, ale to za kilka dni pokażę. Ta jest na tekturze introligatorskiej obłożonej białym papierem i wykończona jak widać, dziewczęco i z nowego kompletu mojego "bardzo ulubionego" (bo zwykłych "ulubionych" papierów mam dużo więcej a w zasadzie jak się zastanowić, to wszystkie, które mam są "ulubione"...) papieru Capsule Collection
No co poradzić... :) Jak tylko otwieram opakowanie, to czy chcę czy nie chcę, muszę, no muszę wsadzić nos w te kartki... Pięknie pachną; jak nowiutka, bielutka książka...
Ale okej, wracając do książeczki - jest dla dziewczynki więc można było sobie pozwolić na totalną słodycz. Ilustracje to digi stempelki od sliekje, które pokolorowałam promarkerami a krótkie teksty urodzinowe sama ułożyłam choć przyznam, że trudniej jest coś wymyślić o kimś, kogo się nie zna :) Na szczęście roczne dziewczynki są mało wymagające jeśli chodzi o słowo pisane więc uffff ;)
Książeczka jest na prezent więc zrobiłam też stosowne opakowanie :D














1 komentarz:

  1. Nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać te dzieła sztuki. Jedno piękniejsze od drugiego

    OdpowiedzUsuń