czwartek, 21 listopada 2013

Pudełko dla ukochanej :)

Pierwsze moje pudełko zamówione przez mężczyznę :D 
I to nie było życzenie w stylu "chciałbym jakieś pudełko dla żony", ale konkretne "chciałbym" - miało być takie jak... z takim i takim napisem, z tym i z tamtym...po angielsku  ;) Super, co?
Jak widać jest bardzo podobne do tego, które robiłam  wcześniej "With Love", ale tak miało być - cała treść jest zupełnie inna.








poniedziałek, 18 listopada 2013

Pudełeczko White Rose

Tak je zatytułowałam od nazwy papieru. Czyż nie jest piękny? Mi się bardzo podoba ale niestety cały zużyłam i już za nim tęsknię ;) 
Pudełeczko jest z okazji 60 urodzin dla eleganckiej mamy od kochającej córki. Miało być subtelnie i bez zbędnych "wodotrysków". Ten papier jest naprawdę śliczny, szkoda, że nie widać tego na zdjęciach w 100%. Digi stemple od Novinki.












czwartek, 14 listopada 2013

Książeczka - karteczka mocno różowa :)

Tak jak obiecałam, dziś dalszy ciąg blogowych zaległości. Ręka wprawdzie już bardziej mobilna ale jeszcze ją oszczędzam, żeby potem na dłużej starczyła ;)
Polubiłam te mini książeczki, naprawdę! Mam w zanadrzu jeszcze jedną, zrobioną na birmacie, trochę inną, ale to za kilka dni pokażę. Ta jest na tekturze introligatorskiej obłożonej białym papierem i wykończona jak widać, dziewczęco i z nowego kompletu mojego "bardzo ulubionego" (bo zwykłych "ulubionych" papierów mam dużo więcej a w zasadzie jak się zastanowić, to wszystkie, które mam są "ulubione"...) papieru Capsule Collection
No co poradzić... :) Jak tylko otwieram opakowanie, to czy chcę czy nie chcę, muszę, no muszę wsadzić nos w te kartki... Pięknie pachną; jak nowiutka, bielutka książka...
Ale okej, wracając do książeczki - jest dla dziewczynki więc można było sobie pozwolić na totalną słodycz. Ilustracje to digi stempelki od sliekje, które pokolorowałam promarkerami a krótkie teksty urodzinowe sama ułożyłam choć przyznam, że trudniej jest coś wymyślić o kimś, kogo się nie zna :) Na szczęście roczne dziewczynki są mało wymagające jeśli chodzi o słowo pisane więc uffff ;)
Książeczka jest na prezent więc zrobiłam też stosowne opakowanie :D














środa, 13 listopada 2013

Pudełeczko dla Babci :)

Zepsuła mi się ręka i to prawa, funkcyjna. I co teraz...? Liczę na to, że po raz kolejny "samo przejdzie" i będę nią mogła sprawnie poruszać. Tymczasem mam zamiar obrobić zdjęcia i przez najbliższe dni powstawiać coś, co już zrobiłam a co mogę pokazać przed końcem listopada, reszta musi poczekać na swoje 5 minut do czasu aż zostanie dostarczona adresatom. 
No ale wracając do pudełka - to jak w tytule - jest dla Babci :)
Babci, która jest o krok od 90 urodzin. A to wcale nie znaczy, że to po niej widać! Gdybym dożyła tylu lat, a nie sądzę by tak się zdarzyło, to bardzo bym chciała być tak intelektualnie "na chodzie". No ale bujać w obłokach, to nie moja bajka więc tylko zazdroszczę stanu umysłu. 
Pudełeczko jest prezentem od synowej dla teściowej ;) Pytanie czy dowcipy o teściowych mają jakieś odzwierciedlenie w faktach? ;) W tym przypadku się mylą bo synowa z serca wzięła, obmyśliła i mam nadzieję, że takie pudełko wyszło jak oczekiwała. Do tego ten pomysł by dorobek Babci; w dzieciach, wnukach i prawnukach opisać na wstędze, która opasa tort urodzinowy. 
Pudełko jest w stylu romantycznym, kobiece i bynajmniej nie smutne. Takie jak Babcia!











poniedziałek, 4 listopada 2013

Album "Twój pierwszy roczek"

Tak się w końcu zebrałam w sobie żeby powrzucać "zaległości", trochę tego się nazbierało, ale albo czasu nie ma, albo się nie chce, albo zdjęcia są tak nieudane, że szkoda zachodu... No i tym razem też tak właśnie było; jestem bardzo niezadowolona z jakości zdjęć. Jakiś chochlik podkusił mnie by je zrobić wieczorem przy sztucznym świetle. Ale teraz już za późno; jest co jest, można sobie powybrzydzać ale na wiele się to też nie zda ;)
Tak więc zrobiłam ten album, który zrobić miałam już lata temu; najpierw dla jednej córki, potem dla drugiej i żadna się nie doczekała... Szewc bez butów chodzi, mówią. Ale się wezmę! Obiecuję publicznie ;) Zrobię im wspólny album z najważniejszych chwil do tej pory. Bylebym się zmieściła przed osiemnastką (ostatniego potomka :P).
A ten albumik jest dla innej małej dziewczynki; miało być równo, prosto, trochę różowo ale nie całkiem ;) 

Baza albumu jest z birmaty, tak samo jak etykiety na stronkach. Nie bardzo podobało mi się zostawić je takie surowe i szare więc pokryłam je pudrem do embossingu w białym i ciemnoróżowym kolorze, który potem roztopiłam. Tak wygląda to o wiele lepiej. Do wykonania takiego albumu użyłam 2 zestawów papieru z Capsule Collection i pojedynczych arkuszy papieru, które sobie dopasowałam do tych pierwszych. Poszło tego baaardzo dużo, ale papiery są piękne i już zamówiłam je sobie ponownie :D
A, bardzo lubię maszynowe przeszycia na papierze więc tu mogłam choć trochę "poszaleć".
 Tylko trochę bo więcej przeszyć równa się grubszy album - a on więcej by nie zniósł ;) I tak miałam ogromny problem bo okazało się, że nie ma takich grzbietów, które spięłyby tego grubasa. Musiałam wymyślić coś innego. A nawet i największe koła ledwo dały radę; jeszcze kilka milimetrów i musiałabym go wiązać sznurkiem ;)
Pomiędzy zdjęciami albumu umieściłam też te, gdzie karty są jeszcze puste, żeby pokazać jak "działa" album pod względem technicznym :D